+48 607 916 051 MEC.ROMANOWSKA@GMAIL.COM
      

Antyszczepionkowcy to nowe zjawisko w systemie ochrony zdrowia. W obliczu pandemii Covid-19 i prac nad szczepionką nad tym wirusem, jak wygląda problem w odniesieniu do polskiego systemu prawnego ?

Od dłuższego czasu w społeczeństwach zachodnich można było zaobserwować tendencję iż w miarę nasilenia działalności ruchów antyszczepionkowych pojawiały się ogniska chorób uważanych za dawno już opanowanych. Czy jest to wynikiem jedynie uciekania od obowiązkowych szczepień ? Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Jednym z przykładów może być odra. Choroba stanowi znowu realny problem w całej Europie. Odra w Polsce to nieco bardziej skomplikowana sprawa z uwagi na imigrację z Ukrainy, gdzie ta choroba akurat nie jest objęta obowiązkowym szczepieniem.W przypadku państw, w których dostępna jest szczepionka, teoretycznie nie powinno się to zdarzyć pomimo czy dany kraj stosuje system oparty o szczepienia obowiązkowe, czy dobrowolne. Zarówno uchylanie się od obowiązkowych szczepień jak i zwykła rezygnacja z takiej możliwości wydaje się mieć jedno i to samo źródło: rosnącą popularność ruchów antyszczepionkowych.

Kim są antyszczepionkowcy? To zarówno cynicy próbujących zaistnieć, wyznawcy „alternatywnej medycyny”, fanatyczni wolnościowcy, oraz zwolennicy teorii spiskowych. Są również osoby szczerze przestraszone ryzykiem wystąpienia konsekwencji niepożądanych u ich dzieci. Sensem istnienia ruchów antyszczepionkowych jest wywołanie i wzmaganie tegoż strachu. Uchylanie się od obowiązkowych szczepień to zjawisko wprost związane z ruchami antyszczepionkowymi

Jak sytuacja wygląda w Polsce? Statystki oparte o dane Państwowego Zakładu Higieny obejmujących lata 2003-2019 wdać wzrost przypadków uchylania się od szczepienia od roku 2012. W 2012 r. było ich 5340 a w roku 2019 takich przypadków było 48 690. Wzrost niemal dziesięciokrotny.

Zmiana związana jest ze wzrostem popularności antyszczepionkowców. Druga dekada XXI w. to w końcu okres, w którym tego typu poglądy zyskują nie tylko na popularności, ale przede wszystkim także na nośności w społeczeństwie. Wszystko tak naprawdę dzięki internetowi będącemu platformą pozwalającą przekazywać swoje tezy społeczeństwu. Dopiero później antyszczepionkowcy trafili także na polityczne salony czy listy wyborcze.

Uchylanie się od obowiązkowych szczepień stanowi w naszym kraju wykroczenie. Zgodnie z art. 115 §1 kodeksu wykroczeń w grę wchodzi kara grzywny do 1500 zł. lub kara nagany. Taka sama kara jest za niepoddanie szczepieniu dziecka. Zastosowanie tych przepisów wchodzi w grę dopiero, gdy objęta obowiązkiem osoba ignoruje pomimo zastosowania wobec niej kary pieniężnej oraz jej egzekucji administracyjnej. Kary przewidziane za niepoddanie się sczepieniu mogą być od 10 do 50 tysięcy złotych.

Innym sposobem przymuszania do szczepienia jest stosowanie rozmaitych ograniczeń chociażby w przyjmowaniu niezaszczepionych dzieci do publicznych żłobków, przedszkoli czy szkół. Uchylanie się od obowiązkowych szczepień stanowi problem, który państwo stara się rozwiązać w dość stanowczy sposób.

Obowiązujący w naszym kraju system szczepień obowiązkowych jest w odziedziczony po okresie komunizmu. W Polsce Ludowej nie było miejsca na obywateli, którzy mogą mieć inne zdanie co do tego co jest dobre dla ich zdrowia. Stały program szczepień ochronnych zorganizowano w latach ’60 ubiegłego stulecia. To wówczas powstał podział na szczepienia obowiązkowe i zalecane.

Niewątpliwie obowiązkowe szczepienia stanowią pewne ograniczenie wolności obywateli ale wolność wyboru w tej kwestii to problem z którym zmaga się cały współczesny świat.